Komentarze są wyłączone dla tego posta

Praca zdalna czyli zdalna facylitacja

Do niedawna określenie ‘zdalna facylitacja’ oznaczało dla mnie dziwną konstrukcję lingwistyczną, której przymiotnik ‘zdalna’ stojący przed rzeczownikiem ‘facylitacja’ to tak jakby zaprzeczenie znaczenia rzeczownika. Bo facylitacja w znaczeniu wspierania pracy grupy do tej pory miała dla mnie sens tylko w kontakcie bezpośrednim, gdy facylitator może wykorzystać swoja empatię emocjonalno-poznawczą i na jej podstawie zaproponować najlepszy kawałek procesu facylitacji w dalszej pracy grupy. Czyli ciągła zmiana procesowa w czasie trwającej sesji z dużą uważnością na zachowania i rozmowy uczestników.

I jak to realizować zdalnie?

Nie widzimy różnych reakcji i zachowań uczestników, wyrażonych w ich mimice, wyrazie oczu czy tez ułożeniu ciała. Jak facylitator podejmie trafną decyzję przy ‘wyłączonych’ istotnych kanałach komunikacji?

A jednak życie pokazuje, że właśnie ‘zdalne’ staje się kluczem do innego sposobu funkcjonowania w środowisku zawodowym, do innego planowania i prowadzenia spotkań, zarządzania projektem, prowadzenia badań czy też projektowania. Zdalne czyli wiele zadań mogę realizowac z domu,  a to zakłóca a może tylko utrudnia utrzymanie balansu praca-rodzina-odpoczynek w naszym życiu. też prywatnym.

Zaczęłam zmieniać swoje nawyki, a będąc entuzjastką procesów zmiany wywołuje to moją olbrzymią motywacje do coraz szerszego działania. Szczególnie, że w ujęciu zdalnym nasze podejście do procesu facylitacji sprawdza się w 200% . Teraz okazuje się jak bardzo i SZCZEGÓLNIE ważne jest dopracowanie szczegółów w przygotowaniu sesji zdalnej , jak kluczową rolę właśnie te szczególiki zaczynają odgrywać w czasie prowadzenia zdalnego spotkania.

Wiec działamy i zbieramy nowe doświadczenia w świecie #zdalnafacylitacja

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.