Komentarze są wyłączone dla tego posta

Facylitacja – działa gdy potrzeba

Pamiętam moje pierwsze świadome spotkanie ze facylitacją – szkolenie prowadzone w ramach wzmacniania kompetencji w sektorze organizacji pozarządowych. W czasie ćwiczeń uczestnicy wcielili się w rolę mieszkańców bloku, którzy podczas spotkania wspólnoty mieszkaniowej próbują podjąć decyzję odnoście budowy placu zabaw. Intuicyjnie wyczuwane przeze mnie wcześniej:  rola komunikacji, wzajemnego zrozumienia, formułowania celu spotkania czy działania procesu grupowego zaczęło formować się w jedną całość.. Kolejne doświadczenia związane z poznaniem metodyki Process Iceberg jeszcze bardziej pozwoliły mi docenić znaczenie facylitacji – w szczególności w sytuacjach niepewności oraz złożoności przy podejmowaniu decyzji, poszukiwania rozwiązań, których nie widać, a można je uzyskać po przez efektywną pracę w grupie.

W ostatnim czasie, na konferencji New Trends in Project Management organizowanej przez polski oddział PMI, współprowadziłem warsztaty, których tematyka dotyczyła zastosowania metodyki Process Iceberg, czyli facylitacji do podniesienia efektywności procesu Design Thinking. Design Thinking jest od wielu lat stosowany nie tylko w obszarach wysoko innowacyjnych, ale również (w bardziej mi znanym świecie) związanym z IT – dostarczaniem nowych rozwiązań i aplikacji dla użytkowników systemów informatycznych. Popularność tego podejścia ciągle rośnie, a przy szerszym zastosowaniu można dostrzec kluczowe obszary procesu, które wymagają szczególnej uwagi. Właśnie w takich sytuacjach sprawdza się znajomość podejścia PI.

W pierwszej części warsztatu uczestnicy mieli możliwość poznać podstawowe pojęcia metodyki takie jak Format, poziomy niepewności zadania, priorytetyzacje i inne proste narzędzia i techniki stosowane w facylitacji. Następnie w oparciu o model Design Thinking, podzieleni na grupy pracowali,  nad wstępnie przygotowanym zagadnieniem – Zrozumieć i znaleźć odpowiedzi na potrzeby właścicieli psów.
W czasie pracy w zespołach dało się zaobserwować, że zastosowanie uzgodnionych wcześniej formatów zdecydowanie wspierało zarówno komunikację pomiędzy uczestnikami jak i efektywność pracy. Praktyka pokazała jak duże znaczenie ma dokładne dodefiniowanie samego zagadnienia w pracy, a akcentowane przez prowadzących i częste używanie modelu Feedback przyjmowane na początku raczej niechętnie, z trakcie zajęć bardzo się sprawdziło nadając odpowiednią dynamikę wymianie opinii i dyskusji.
Narzędzie „Co widzę jeśli… i dlaczego” w połączeniu z podejściem stosowanym w Design Thinking bardzo usprawniło pierwszy etap – kontekstualizację i zrozumienie potrzeb, opisanego poprzez użycie Persony , właściciela psa. W kolejnych etapach szczególnie ważna była sprawna możliwość wskazania kryteriów kluczowych potrzeb oraz ich priorytetyzacji poprzez proste głosowanie kropkami czy też porównywanie parami (RIG). Ze względu na ograniczenia czasowe nie wszystkie etapy Design Thinking zostały wkomponowane w program warsztatów; więc niektórzy oprócz satysfakcji odczuli lekki niedosyt.

Bez wątpienia facylitacja – w szczególności metodyka Process Iceberg znajduje szerokie zastosowanie – zarówno w zarządzaniu projektami  i zmianach organizacyjnych, w których jest z powodzeniem praktykowana obecnie, jak i w nowych modelach i koncepcjach, które właśnie ze względu na nowatorstwo i innowacyjność potrzebują „stabilizującego” wsparcia, otwierającego do efektywnej pracy jak i do rozwiązywania problemów oraz podejmowania decyzji.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.